.

.

15 lut 2013

Ckliwy piątek.

Godzina 8.20

Panna N. mając sklejone oczy postanawia, że musi jakoś wstać z łóżka. Obmysla zatem w jaki sposób podniesć cielsko. Sięga więc po mały szantaż. "N.! N.! wstaaaań. Napewno jest już nowy album U-KISS do ściągnięcia. Wstańże!" Mój mózg w jakiś sposób zareagował.
Czołga sie z łóżka dosłownie niczym wąż, wciska wtyczke i odpala komputer.
Albumu nie ma.



KURWA.




Godzina 8.50


Przygotowywanie jedzenia dla kociaków i siebie. Widzę debila przy kawie, którego sam widok doprowadza mnie do podniosłęj irytacji. "Wynoś sie, wynoś sie, wynoś......"  
Wracając z piwnicy, dokańczała  sobie śniadanko. Debil wyszedł do.... (A.) Piwnicy B) Na zewnątrz)
Odpowiedź C. łazienki , z której nie zdążyłam skorzystać, bo tak sie śpieszyłam, żeby nie zdążył mi kuchni zadymić, że zostawiłam sikanie na ostatnią z rzeczy do zrobienia.
Wszystko zrobione, teraz czekam na kibel, który po wyjściu owego kretyna, był zaczadzony stęchłym smrodem papierosów.




KURWA.












Jedynym plusem dnia dzisiejszego jest to że na obiad jest zupa grzybowa <3 

Dziwię, się że skłoniło mnie coś do nabazgrania tutaj. Nasz blog ani nie ma pulsu, ani żadnej widowni. Zastanawiam się czy może by go czasem gdzieś nie przenieść w inne rejony? Co o tym myślicie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz