.

.

12 gru 2012

Fu*king Winter

Nienawidzę zimy, czy ja to już mówiłam? 
Jak nie, to mówię. 
Śnieg, wiatr, wszędzie wiecej bałwanów a przede wszystkim zimno. Tyle na teraz. 
Sprzatam, gotuje, opiekuje się dzieckiem i psem. Żyć nie umierać. Gdyby tylko dziecko było w domu, to mniej do chodzenia, w koncu tak bardzo mi nie przeszkadza. Ale nie, wolą przedszkole, pfff.
Mam stan przed okresowy i się wściekam. Według kalendarzyka na Tablecie wyszło mi że powinnam dostać jutro.. Oby, bo mnie hormony rozwalą niedługo xD
Teraz ubranka, angry birdsy i inne pierdoły.
Ahoj, pada śnieg , pada śnieg.... dzwonią dzwonki sań....
+ musze sobie kupić energy bo zasnę zanim Łukasz przyjedzie xD



4 komentarze:

  1. Szkoda że ja nie mam takiego sielankowego sumienia, bo już po dwóch dniach opierdalania sie na niczyzm dostaje sama od siebie reprymende >.<


    A najlepsze jest to, że gdy mam sie zabrać za rzecz pożyteczną - patrz nauka - to ogrnia mnie niedźwiedzi sen @.@"" I Skup sie tu człowieku...

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaaaah zima będzie fajnaaaa! jak sie spotkamy to szykuj sie na nurkowanie w zaspie :DDDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obiecuje ci, że jak tylko mój płaszczyk dotknie śniegu w zaspie to popamiętasz moje dobre inaczej serduszko! xD

      Usuń
  3. Już sie nie moge doczekaaaaaaaaaaaać ^_________^

    OdpowiedzUsuń