Nienawidzę zimy, czy ja to już mówiłam?
Jak nie, to mówię.
Śnieg, wiatr, wszędzie wiecej bałwanów a przede wszystkim zimno. Tyle na teraz.
Sprzatam, gotuje, opiekuje się dzieckiem i psem. Żyć nie umierać. Gdyby tylko dziecko było w domu, to mniej do chodzenia, w koncu tak bardzo mi nie przeszkadza. Ale nie, wolą przedszkole, pfff.
Mam stan przed okresowy i się wściekam. Według kalendarzyka na Tablecie wyszło mi że powinnam dostać jutro.. Oby, bo mnie hormony rozwalą niedługo xD
Teraz ubranka, angry birdsy i inne pierdoły.
Ahoj, pada śnieg , pada śnieg.... dzwonią dzwonki sań....
+ musze sobie kupić energy bo zasnę zanim Łukasz przyjedzie xD
Szkoda że ja nie mam takiego sielankowego sumienia, bo już po dwóch dniach opierdalania sie na niczyzm dostaje sama od siebie reprymende >.<
OdpowiedzUsuńA najlepsze jest to, że gdy mam sie zabrać za rzecz pożyteczną - patrz nauka - to ogrnia mnie niedźwiedzi sen @.@"" I Skup sie tu człowieku...
Aaaaah zima będzie fajnaaaa! jak sie spotkamy to szykuj sie na nurkowanie w zaspie :DDDDDD
OdpowiedzUsuńobiecuje ci, że jak tylko mój płaszczyk dotknie śniegu w zaspie to popamiętasz moje dobre inaczej serduszko! xD
UsuńJuż sie nie moge doczekaaaaaaaaaaaać ^_________^
OdpowiedzUsuń